Przejdź do treści

Spotykamy się we Wrocławiu, żeby spokojnie porozmawiać o Polsce z ludźmi, którzy się z nami nie zgadzają.

Najbliższe spotkanie

, 16:00–19:00

PRZED·POKÓJ H13

ul. Świdnicka 43/45

Jaka ma być polska szkoła, żeby była dla Polski dobra?

Szczegóły spotkania →

Nie wiesz, czego się spodziewać? Zobacz, jak wygląda spotkanie →

Bez krzyku. Bez partyjnych sporów. Dwie godziny, konkretny temat i konkretny wniosek na koniec.

Szeroki kadr: uczestnicy wokół zestawionych stołów w jasnej sali.
sobota, 5 września 2026 · PURO Wrocław Stare Miasto, sala ODEON · fot. Michał Lis
  • 2

    odbyte spotkania

  • 3

    wnioski klubu

Jak to działa

  1. Zapisujesz się — jeden formularz, dwie minuty.
  2. Przychodzisz — wstęp wolny, nie musisz nikogo znać.
  3. Rozmawiasz — albo tylko słuchasz. Obie opcje są w porządku.

Nie musisz nic wiedzieć ani nic mówić. Możesz tylko słuchać.

Kto na to przychodzi

Kilkanaście osób, które się ze sobą nie zgadzają i mimo to rozmawiają. Zdjęcia z ostatniego spotkania, sobota, 5 września 2026.

  • Uczestnik siedzi przy stole obok roll-upu z napisem „Klub Radykalnego Centrum", przed nim leżą notatki.
  • Zbliżenie wydrukowanej karty tematu „Zanim zmienimy ordynację, zmieńmy to, co wiemy o kandydatach" leżącej na stole obok ołówka.
  • Kilka osób rozmawia przy zestawionych stołach, w tle roll-up klubu.

Wszystkie zdjęcia ze spotkania →

fot. Michał Lis

Zapisz się na spotkanie

Zapis nie jest obowiązkowy, ale pomaga nam przygotować salę — i dzięki niemu przypomnimy ci dzień przed.

Jak mam Ci przypomnieć o spotkaniu?

Zostaw telefon, maila albo jedno i drugie.

Wyślę jedną wiadomość dzień przed spotkaniem. Nic poza tym.

Tu przyślę notatkę po spotkaniu.

Czy będziesz?

Zbieramy imię i nazwisko, telefon lub e-mail i Twoją odpowiedź. Nie pytamy o poglądy i nie przekazujemy danych nikomu poza dostawcą poczty. Jak przetwarzamy dane

Ostatni wniosek klubu

Każde spotkanie kończy się próbą zapisania wniosku, pod którym większość może się podpisać — i tego, w czym zgody nie ma.

DS/2026/01przyjęty przez większość

Migracja — potrzebujemy jej i nie mamy na nią strategii

Pytanie przewodnie rundy: kogo Polska powinna wpuszczać, ilu i co potem?

W debacie publicznej te trzy pytania zlewają się w jedno. Rozdzieliliśmy je na trzy obszary — uchodźcy i granica, migracja zarobkowa, integracja i obywatelstwo — żeby rozmowa nie rozjechała się w pierwszych dziesięciu minutach.

W czym się zgodziliśmy

  1. Migracja zarobkowa jest dla Polski konieczna, nie opcjonalna. Powody: kurcząca się populacja, rynek pracy, system emerytalny. To nie jest kwestia sympatii ani światopoglądu — to arytmetyka, w której nie mamy wyboru.

  2. Polska potrzebuje długoterminowej strategii migracyjnej — pisanej przez ekspertów i realizowanej ponad podziałami. Strategia migracyjna działa w perspektywie dziesięcioleci, a cykl polityczny trwa cztery lata. Dopóki migracja jest tematem kampanii, a nie przedmiotem planu, każdy rząd zaczyna od zera i żaden nie dowozi.

  3. Nielegalna migracja w Polsce istnieje, ale nie jest problemem porównywalnym z tym w Europie Zachodniej. Uznajemy to za ustalenie faktyczne, nie za pocieszenie. Konsekwencja jest praktyczna: skoro tu nie leży realny problem, rozmowa powinna dotyczyć migracji legalnej i zarobkowej — czyli tego, o czym faktycznie decydujemy.

  4. Gettyzacji trzeba unikać — i to jest kryterium oceny każdego rozwiązania, nie osobny postulat. Rozwiązanie, które sprowadza ludzi do pracy, ale nie przewiduje, jak mają żyć obok nas, uznajemy za wadliwe niezależnie od tego, jak dobrze liczy się ekonomicznie.

  5. Dwie osobne ścieżki: ekonomiczna i humanitarna — z jawnymi kryteriami. Nie da się jedną procedurą przyjmować ludzi, którzy przyjeżdżają pracować, i ludzi, którzy uciekają. Jako punkt odniesienia dla ścieżki ekonomicznej wskazujemy system punktowy kanadyjski albo australijski.

  6. Polityka wobec migrantów ekonomicznych powinna być aktywna. Państwo wychodzi z ofertą do określonego profilu ludzi za granicą i przekonuje ich, żeby przyjechali i się tu osiedlili — a nie czeka, kto sam się zgłosi. Dziś nie wybieramy, kto przyjeżdża; godzimy się na to, kto przyjedzie sam.

  7. Wyższe wymagania przy obywatelstwie to dobry kierunek. Konkrety, które padły: język polski na poziomie B1 jako warunek pobytu, z kursem opłacanym przez państwo; B2 i dziesięć lat pobytu do obywatelstwa; egzamin z języka i historii na koszt kandydata. Zgoda dotyczy kierunku — forma egzaminu pozostaje sporna.

Rekomendacja klubu

Rada Ministrów powinna zlecić opracowanie długoterminowej strategii migracyjnej zespołowi eksperckiemu i przyjąć ją w trybie, który nie zależy od jednej kadencji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych powinny zbudować system kwalifikacji migrantów ekonomicznych oparty na jawnych kryteriach punktowych, z osobną ścieżką humanitarną.

Pytania, na które nie umiemy odpowiedzieć

To najcenniejsze pole tej karty. „Nie wiem“ jest u nas wynikiem, nie porażką — i z tego pola wychodzą tematy kolejnych spotkań.

  1. Jak zidentyfikować migrantów, których faktycznie potrzebujemy — ilu, na jaki czas, do jakiej pracy? Zgodziliśmy się, że strategia jest potrzebna, i natychmiast utknęliśmy na tym, na czym miałaby się opierać.

  2. Ile to kosztuje — i jak jakiekolwiek reguły egzekwować? Przywołaliśmy analogię: mamy ludzi z kilkoma zakazami prowadzenia pojazdów, którzy dalej jeżdżą. Reguła, której nikt nie wykonuje, jest gorsza niż brak reguły, bo pozoruje rozwiązanie.

  3. Czy warto aktywnie zachęcać do przyjazdu ludzi z Europy Zachodniej? Skoro w strefie Schengen i tak nie kontrolujemy, kto przyjedzie, to zamiast pytać, kogo nie wpuszczać, warto pytać, jak konkurować o ludzi z Włoch, Hiszpanii, Francji czy Niemiec. Nie mamy odpowiedzi jak — ale nie uznajemy tego pytania za absurdalne.

  4. Czy i jak można pomóc ludziom w krajach, z których migrują z powodów ekonomicznych? Zamiast zajmować się dopiero ich przyjazdem.

  5. Czy migranci mają być traktowani identycznie jak obywatele przy egzekwowaniu prawa? A jeśli nie, to w jakich sytuacjach i na jakiej podstawie?

  6. Jak pogodzić dwa wizerunki — kraju gościnnego, który zaprasza, i kraju, w którym prawo jest przestrzegane serio? Zgoda, że chcemy obu. Brak zgody, jak to zrobić.

W czym się nie zgodziliśmy

  • Kontrola granic — poziom unijny czy narodowy. Jedni uważają, że odpowiedzialność za ochronę wspólnoty leży na poziomie unijnym, bo tą wspólnotą jest strefa Schengen. Drudzy — że na poziomie narodowym, bo wspólnotą jest państwo. Spór idzie o to, gdzie właściwie przebiega granica wspólnoty, którą chronimy.
  • Czy egzamin z języka i historii jest koniecznym warunkiem. Jedni uważają go za naturalny wymóg wobec kogoś, kto chce tu zostać na stałe. Drudzy sprzeciwiają się nie samemu wymaganiu języka, ale egzaminowi z historii i kultury. Spór idzie o to, czy państwo ma wymagać kompetencji przed przyjazdem, czy wspierać jej nabycie po nim.
  • Obywatelstwo z tytułu urodzenia się w Polsce. Część za, część przeciw. Spór idzie o to, czy obywatelstwo wynika z miejsca urodzenia, czy z faktycznego związku z krajem.
  • Czy praca ma być warunkiem pobytu. Jedni uważają, że utrata zatrudnienia powinna oznaczać utratę prawa pobytu. Drudzy — że taka sankcja jest niewykonalna i niesprawiedliwa. Spór idzie o to, czy pobyt jest umową zawartą na czas pracy, czy statusem, który raz nadany nie zależy od koniunktury.

Zobacz wszystkie wnioski klubów →

Newsletter

Piszemy o spotkaniach we Wrocławiu, maksymalnie dwa razy w miesiącu. Wypisanie się zajmuje jedno kliknięcie.

Wyślemy maila z linkiem do potwierdzenia zapisu.

Dzięki temu napiszemy ci o spotkaniach najbliżej ciebie.

Zbieramy tylko adres e-mail i miasto. Nie pytamy o poglądy i nie przekazujemy danych nikomu poza dostawcą poczty.

Rozmowa między spotkaniami

Między spotkaniami rozmawiamy na Discordzie ruchu. Nie trzeba tam być, żeby przyjść na spotkanie — ale jeśli chcesz mieć kontakt na bieżąco, to najlepsze miejsce.

Discord

https://discord.gg/r4bdUycCH9

Chcesz taki klub w swoim mieście?

Klub powstaje wszędzie tam, gdzie znajdzie się osoba gotowa go poprowadzić. Nie musisz mieć doświadczenia ani znać się na polityce — opisaliśmy dokładnie, co to znaczy i ile zajmuje czasu.

Zobacz, co robi koordynator